Mam zasadniczy kłopot z pisaniem o sobie samym. Odpowiedni do tego dystans jest nieosiągalny z założenia. To jak poruszanie się w obszarze ogromnej paralaksy. Niemniej spróbuję.
-
Odkąd sięgam pamięcią ( tzn. od wczesnych lat dziecięcych ) towarzyszyło mi przekonanie że otaczające mnie rzeczy* mogłyby być znacznie ulepszone. Miałem wtedy na myśli budynki, ich wnętrza czy poszczególne elementy wyposażenia ( rzadziej samochody czy inne urządzenia ) …a więc najogólniej mówiąc, wytwory ludzkiego geniuszu. Co ciekawe, wtedy refleksja ta dotyczyła głównie ich wyglądu. Jako 3 latek nie byłem jeszcze w stanie ocenić takich walorów jak przydatność, trwałość czy ergonomia. Wygląd sam w sobie stanowił dla mnie punkt natychmiastowego odniesienia. W mojej głowie, zupełnie naturalnie pojawiło się rozgraniczenie na formy z którymi chciałbym obcować dłużej …oraz na takie które chciałbym jakoś poprawić, uładzić ew. zastąpić. Co ciekawe, nie chciałem o nich na przykład zapomnieć. Myśl o możliwości zmiany, zakotwiczała się u mnie już na stałe. Wtedy zupełnie nie miałem pojęcia jak takie rzeczy się robi. Ale w umyśle dziecka jakiekolwiek przeszkody były jeszcze niewykształcone, nie miały znaczenia, po prostu nie istniały. Sądziłem najprościej w świecie ; że gdybym dysponował jakimś narzędziem, dajmy na to ‘czarodziejską różdżką’ to dotknąłbym nią te rzeczy* które wręcz o to wołają. Z biegiem lat zrozumiałem że rozmaite różdżki funkcjonują tylko w krainie bajek, a rzeczywistość rządzi się innymi prawami. Ale na szczęście zamiłowanie do udanej formy pozostało !
-
Po upływie dzieciństwa, okresu dojrzewania i nieuchronnej dorosłości, wciąż wiem co jest dla mnie najbardziej pasjonującym zadaniem. Oczywiście w międzyczasie zrozumiałem że tzw. dobry wygląd to nie wszystko ! Choć dobry wygląd nadal pozostał dla mnie bardzo ważnym kryterium, to jednocześnie odkryłem znaczenie takich pojęć jak : rzeczowość, wszechstronność, wytrzymałość, oszczędność, skromność czy spokój. Szczerze mówiąc, lista tych przymiotów zdaje się nie mieć końca.
-
W praktyce, moje własne biuro projektowe działa na rynku od 1992 roku. Ale aktualnie mogę chyba powiedzieć, że zajmuję się projektowaniem od około 50 lat, i wciąż znajduję nowe możliwości wpływu na rzeczywistość. Z biegiem lat, projekty z pod znaku Wierzbicki ' stały się rozpoznawalne i w dużym skrócie, oznaczają funkcjonalność i przyjemny wygląd.
-
Prywatnie ; uwielbiam dobrze i interesująco skomponowaną muzykę. Jestem również koneserem ciekawej fotografii. Z przyjemnością odkrywam nowe smaki win. Wciąż szukam i znajduję interesujące miejsca. Cieszę się z możliwości bliższego poznania innych ludzi. Zakładam że moje prace zaprezentują się pełniej. Liczę że przy okazji powiedzą o mnie coś jeszcze, i jednocześnie zrobią to uczciwie.
http://jarekwierzbicki.com/files/gimgs/11_jarekwierzbicki--czyta--.jpg